|
(Wstęp) Sztuczna muszka jest to bardziej lub mniej wierna imitacja owada lub innego organizmu,we wszystkich stadiach jego rozwoju, wykonana na haczyku, z dowolnej kombinacji takich materiałów, jak: pióra, włosie, tworzywa sztuczne oraz lamety.
[...] Wędkarstwo muchowe w jego nowocześnie dojrzałym kształcie pojawiło się w Anglii u schyłku XIX wieku, kiedy to zarówno wędkarstwo muchowe jak i wykonywanie sztucznych muszek podniesione zostało do rangi nieomal sztuki, tym samym dając solidne podwaliny tych umiejętności na następne kilkadziesiąt lat. Można więc stwierdzić, iż klasyczne kanony wędkarstwa muchowego zostały już ugruntowane z końcem poprzedniego stulecia. Dzisiejsza wiedza na temat sporządzania sztucznych muszek znajduje się na takim poziomie, że dalszy jej rozwój może posiadać charakter wyłącznie przyczynkarski, wzbogacając naszą wiedzę o nowe możliwości wynikające z postępu technicznego, oferującego nam wachlarz nieznanych przedtem materiałów takich jak sztuczne tworzywa lub choćby fluoryzujące wełny.
[...] Wobec tak licznych spojrzeń na muszkarstwo, niniejsze opracowanie niechże więc będzie pewną próbą pogodzenia szacownej tradycji z aktualnymi tendencjami, zwłaszcza w przypadku podawania receptur poszczególnych sztucznych muszek. Sięgnąłem zatem do źródeł, do możliwie dostępnego zestawu pierwotnych oryginalnych przepisów podawanych albo przez najbardziej uznanych twórców, albo najpowszechniej przyjętych historycznych receptur. Uwzględniłem przy tym współczesne trendy do – w miarę sensownego – upraszczania zbędnie skomplikowanych konstrukcji sztucznych muszek. Jak dalece udało się zrealizować ten zamiar – pozostawiam ocenie Czytelnika.
(Sporządzanie muszek...) [...] Na temat postrzegania przynęty przez rybę, zarówno wędkarze jak i wykonawcy sztucznych muszek mają swoje teorie, ostateczny więc wizerunek muszki jest wynikiem odpowiednio elastycznego godzenia ich ze sobą, z jednej strony pod względem kolorystyki, a z drugiej – sposobu jej prezentacji jako przynęty. Zasadniczo, małe mokre muszki prowadzi się wolniej niż duże, ale zawsze nie szybciej niż naturalny ruch naśladowanych przez nie żywych organizmów. Muszki mające naśladować drobnicę (tzn. średnie i duże numery wielkości), mogą okazać się nawet skuteczniejsze od ich naturalnych pierwowzorów, jeśli są prowadzone wolniej niż naturalny ruch małych rybek. Ruch, który powinien naśladować nierówne płynięcie osłabionej sztuki drobnicy, zdecydowanie sprowokuje np. pstrąga do ataku – stąd więc skuteczny sposób prowadzenia muszki metodą kolejnych, lekkich zrywów (agresywna mokra muszka), co niejednokrotnie graniczy z metodą spinningową, a czego osobiście zbytnio nie potępiam traktując ten sposób prezentacji muszki za istotne wzbogacenie metody muchowej. Kolorystyka muszki ma duże znaczenie, ale w warunkach dobrego oświetlenia (nieduża głębokość, jasny dzień lub przezroczysta woda). Natomiast łowiąc głęboko, przy ograniczonej jasności nieba, w spienionych nurtach lub w nieco zmąconej wodzie, bardziej powinniśmy dbać o sylwetkę i sposób prowadzenia muszki niż o jej kolorystyczne niuanse. Uwaga ta dotyczy także materiałów fluoryzujących, których rola maleje wraz ze wzrostem głębokości penetracji naszą muszką.
(Materiały) [...] Do sporządzania skrzydełek muszek najczęściej używa się lotek I i II rzędu, pochodzących od ptactwa domowego lub dzikiego, zarówno o ubarwieniu naturalnym jak i barwionych. Należy wyraźnie podkreślić, że pióra ptactwa dzikiego są zdecydowanie lepsze od domowego, gdyż są bardziej zwięzłe i wytrzymałe. Z lotek I rzędu wybiera się odpowiedniej szerokości zwięzłe pasma, które znajdują się w szerszej, ale tylko środkowo-dolnej części pióra. Sztywny i gruby materiał z górnych części tych lotek nie nadaje się do niczego, a kto chcąc wykorzystać możliwie całe pióro, sporządzi z nich skrzydełka, wkrótce przekona się, jak furcząca niczym wiatrak muszka już po kilku rzutach potrafi skręcić i splątać żyłkę przyponu. W przypadku lotek, zwłaszcza dzikich kaczek, łatwo można zauważyć wyraźną granicę pomiędzy grubą a cienką częścią promieni piór, która przy odpowiednim bocznym oświetleniu występuje w postaci matowej smugi prawie równoległej do stosiny. Skrzydełka sporządza się z miękkich części piór przykładając je do haczyka taką długością, aby po ich przywiązaniu odciąć i odrzucić grube części promieni. [...] Podstawowy asortyment lotek to: bażant łowny (kogut, kura), dzikie kaczki (przede wszystkim krzyżówka oraz drobniejsze, np. cyraneczka, podgorzałka, głowienka, itp.), kuropatwa, jarząbek (te niekoniecznie) oraz słonka (bardzo dobry, zwięzły i wydajny materiał), kaczka domowa (różne gatunki), indyk (różne ubarwienia i rysunki lotek), gęś domowa i łabędź (naturalnie białe oraz barwione). Przydatne są także lotki ptaków takich jak: kwiczoł, paszkot, bekas, perlica i inne (byle nie gołębia, bo pióra te nadzwyczaj łatwo rozchodzą się podczas pracy z nimi).
(Stanowisko pracy) [...] Przystępując do wykonywania sztucznych muszek, należy wpierw ułożyć na stoliku zestaw narzędzi i odpowiednich materiałów w taki sposób, aby były one w zasięgu rąk. Przykręcone do krawędzi stolika imadełko powinno być oświetlone z lewej strony światłem naturalnym lub sztucznym. Temat oświetlenia, zwłaszcza lampą kreślarską, był już szczegółowo omówiony nieco wcześniej. Tło, na którym sporządzamy muszki (blat stolika) powinno być matowe, aby uniknąć oślepiających nas odblasków; najlepiej gdy jest ono w ciemnozielonym kolorze. W razie konieczności proponuję podkładkę z odpowiednio matowo ubarwionego grubszego kartonu. Narzędzia, haczyki, klej oraz przygotowane pary skrzydełek powinny być położone po prawej stronie, natomiast wszelkiego rodzaju owijki (w niezbyt długich odcinkach) oraz piórka na ogonki i jeżynki – po lewej. Materiały chwilowo niepotrzebne (opakowania z piórami, szpulki owijek i nici, itp.), powinny też być pod ręką, lecz w pewnym oddaleniu od naszego stanowiska. Przypominam, że chwycony szczękami imadełka haczyk ma zajmować położenie poziome z oczkiem po prawej stronie.
|